Wstęp, str. 36

“Kiedy czytam wykres giełdowy, uważnie przyglądam się każdej świecy i staram się zrozumieć, co dokładnie wydarzyło się na rynku. Z doświadczenia wiem, że analizując cenę, można doszukać się wielu niezwykle ważnych podpowiedzi, które pomagają oszacować prawdopodobieństwo kierunku i zasięgu kolejnego ruchu. Dlatego po uformowaniu się pojedynczej świecy traderzy zawsze powinni zadać sobie pytanie, co przed chwilą wydarzyło się w danym interwale. Niestety, zbyt często inwestorzy uważają, że z punktu widzenia tradingu na rynku nie zaszło nic istotnego. Dlatego ignorują dany słupek i czekają na bardziej czytelne, przeważnie większe układy. Problem tkwi w tym, że cały dzień traktują w ten sposób. Tymczasem, jeśliby spojrzeć na wolumen, suma obrotu z pomijanych przez nich świec jest tak samo duża (lub nawet większa) jak ze świec, które są przez nich wykorzystywane do zawierania transakcji. Za ignorowanymi świecami stoją realne pieniądze. Dlatego pomijanie fragmentów wykresów, których nie umie się zinterpretować, jest zwykłym zaprzeczaniem rzeczywistości. Kiedy na rynku zawierana jest transakcja, trader powinien postarać się zrozumieć powody jej realizacji, a informacje te wykorzystać dla własnego zysku. Nauka umiejętnego czytania wykresu jest trudna i czasochłonna, ale niezbędna, aby zostać skutecznym traderem.”

Wstęp, str. 44

“Należę do osób, które na rynku wszystko widzą w odcieniach szarości. Każdą sytuację oceniam z perspektywy prawdopodobieństwa. Na przykład kiedy tworzy się formacja, która nie jest doskonała, ale w uzasadniony sposób podobna do książkowego przykładu, jest prawdopodobne, że zachowa się ona właśnie w książkowy sposób. „Prawie idealna” najczęściej oznacza „wystarczająco idealna”. Wielu traderom oswojenie się z giełdową rzeczywistością, gdzie nic nie jest oczywiste, sprawia bardzo dużą trudność. Każdy, kto zajmuje się giełdą, chciałby otrzymać konkretne, jasne wskazówki, które powiedzą, kiedy otworzyć pozycję z małym ryzykiem i dużym potencjalnym zyskiem. To zrozumiałe, jednak takie wskazania nie istnieją. Trader musi brać odpowiedzialność za swoje decyzje, ale najpierw powinien nauczyć się, jak te decyzje podejmować. To oznacza, że musi zaakceptować niepewność. Nic nigdy nie jest oczywiste, nie jest też czarne i białe. Zawsze należy być przygotowanym nawet na najmniej prawdopodobny scenariusz. Trzeba pamiętać, że na giełdzie wszystko jest możliwe. To jest jak fizyka kwantowa, gdzie każde zdarzenie ma własne prawdopodobieństwo wystąpienia. Nie ma to nic wspólnego z emocjami. Przyczyny określonych zjawisk również nie mają znaczenia. Najważniejsza jest obserwacja wykresu i przygotowanie się na różne ewentualności. Pozbawione sensu jest granie pod różnego rodzaju raporty czy dane. Na przykład w przypadku FED-u zarówno obniżkę, jak i podwyżkę stóp procentowych można zawsze zinterpretować jako uzasadnienie i trendu wzrostowego, i spadkowego. Kluczowa jest reakcja rynku, a nie to, co robi bank. Dopiero kiedy uświadomisz sobie, że trading jest grą o sumie zerowej, zrozumiesz, że niemożliwe jest stworzenie zasad, które zawsze będą się sprawdzały. Gdyby działały, każdy mógłby je stosować, a zatem nie byłoby nikogo po drugiej stronie transakcji, więc nie byłyby one zawierane. Owszem, zasady są pomocne, ale nie gwarantują sukcesu, ponieważ nie są absolutne. Największym problemem początkujących traderów jest ich wiara w to, że trading przyniesie im zysk, jeśli tylko zastosują odpowiedni zestaw zasad. Wszystkie zasady działają, ale tylko w określonych momentach, jednak niestety na tyle często, aby traderzy uwierzyli, że ich niewielka modyfikacja wystarczy do regularnego zarabiania. W związku z tym coraz to nowi inwestorzy poszukują inwestycyjnego boga, który będzie gwarantem ich sukcesu. Takie zachowanie jest oszukiwaniem samego siebie. Na giełdzie nie ma łatwych rozwiązań. Twoja konkurencja to najinteligentniejsi ludzie na świecie. Dlatego powinieneś założyć, że jeśli ty jesteś dostatecznie mądry, aby opracować zestaw niezawodnych zasad, to inni również mogą to zrobić. W ostateczności jednak wszyscy spotkacie się na rynku i korzystając ze swoich strategii, będziecie nawzajem próbowali wziąć sobie pieniądze.”

Rozdział 2, Świece trendowe, świece doji oraz ruchy kulminacyjne, str. 100

“Każda zawarta transakcja oznacza, że w danym momencie aktualna cena była atrakcyjna zarówno dla traderów grających na spadki, jak i innych, grających na wzrosty. Ponieważ rynek jest kontrolowany przez instytucje, powinieneś założyć, że zarówno kupujący, jak i sprzedający są najprawdopodobniej działającymi w ramach dużych firm niezwykle inteligentnymi traderami, którzy dysponują wcześniej przetestowanymi i dochodowymi strategiami. Jedną z najważniejszych umiejętności, jakie każdy trader powinien rozwinąć, jest zdolność określenia, czy bieżąca świeca trendowa stanowi początek, czy koniec danego ruchu. Jeśli postrzegasz silną świecę wzrostową wyłącznie z perspektywy kupujących, a spadkową wyłącznie z perspektywy sprzedających, oznacza to, że pomijasz to, co na rynku robią inni gracze. Bądź świadomy, że w okolicy maksimum każdej świecy wzrostowej część byków kontynuuje zakupy i oczekuje dalszych wzrostów. Są tam jednak również byki, które wierzą we wzrosty, lecz czekają na korektę, by kupić po korzystniejszej cenie. Ale przecież są jeszcze inne byki, które zakładają, że siła trendu nie będzie trwać wiecznie, więc korzystają z silnej świecy jako okazji do realizacji zysku i zamknięcia swoich długich pozycji. Nie można też pominąć niedźwiedzi, które bez względu na dynamikę trendu, dużą świecę wzrostową traktują jako ostatni wysiłek byków, aby pchnąć cenę jeszcze wyżej, i otwierają pozycje krótkie w pobliżu maksimum tej świecy. Inne niedźwiedzie z kolei otworzą pozycje krótkie dopiero, gdy cena spadnie poniżej minimum poprzedniej świecy, ponieważ wybicie tego minimum uznają za oznakę słabości, która może prowadzić do odwrócenia ruchu.”

Rozdział 18, Przykładowe sygnały dla transakcji zgodnych z kierunkiem trendu, str. 376

Analiza price action

“Każdego dnia na rynku pojawia się wiele okazji do otwarcia transakcji, jednak w takich sesjach jak pokazana na grafice 18.1 przynajmniej kilka powinno być potraktowanych jako pozycje trendowe. Wiele lat temu rozmawiałem z traderem, który uwielbiał dni podobne do tego przedstawionego powyżej. Kupował w początkowej fazie trendu, określał swoje ryzyko początkowe, a następnie zamykał połowę pozycji, gdy rynek osiągał zysk dwukrotnie większy niż wartość jego stop lossa. Pozostałą część trzymał do momentu utworzenia się wyraźnego odwrócenia lub jeśli takie nie wystąpiło, całkowicie wychodził z rynku na koniec dnia. Jego zarządzanie stop lossem polegało na przenoszeniu zlecenia obronnego po kolejnych coraz wyższych dołkach wraz z rozwijającym się trendem. Kiedy cena przestała poruszać się w danym kierunku, była to dla niego informacja, że rynek staje się coraz słabszy.
     Mimo to nawet w takie dni traderzy mogą tracić pieniądze. Szczególnie ci początkujący, którzy silny trend wzrostowy postrzegają jako wykupiony rynek. Pamiętaj, że każda świeca wyznaczająca nowe maksimum w trendzie wzrostowym zawsze znajduje się blisko górnej krawędzi monitora. Wydaje się wtedy, że na kontynuację wzrostów po prostu nie ma wolnej przestrzeni, której natomiast jest dużo poniżej bieżącej ceny. Właśnie dlatego wielu amatorów decyduje się na otwarcie transakcji krótkiej i próbuje zrealizować skalperski zysk w ramach ruchu korekcyjnego. Przecież w każdym trendzie wzrostowym występują cofnięcia. Tacy przeciwtrendowi traderzy uważają, że nawet jeśli pojawi się strata, to nie będzie ona duża. Problem w tym, że kiedy ostatecznie kończy się korekta i generuje sygnał zgodny z trendem, oni nie składają zleceń kupna, ponieważ według nich na przykład świeca sygnalna ma słaby wygląd lub odwrócenie z poprzedniego szczytu było tak silne, że istnieje duże prawdopodobieństwo zmiany aktualnego trendu na spadkowy. Ponadto, ponieważ poziom realizacji ich skalperskiego zysku nie został jeszcze całkowicie osiągnięty, wstrzymują się z zamknięciem pozycji i oczekują dalszych spadków. W rzeczywistości nie są przygotowani, a nawet nie chcą zakończenia korekty. Początkujący traderzy interpretowali świece 7, 10, 18, 20, 21 i 24 jako potencjalne maksymalne wartości w ciągu dnia, po których spodziewali się zmiany trendu. Doświadczeni traderzy wiedzą jednak, że 80% prób odwrócenia kończy się niepowodzeniem i prowadzi tylko do utworzenia się formacji flag. Dlatego jeśli występuje cofnięcie, przetrzymają oni pozycje długie, powiększą je lub ewentualnie zrealizują część zysków. Ci mniej doświadczeni postępują inaczej i w związku z tym przez cały dzień ponoszą małe straty, które zsumowane na koniec sesji prezentują już pokaźną kwotę. Żaden trader nie zacznie osiągać regularnych zysków, dopóki nie zaakceptuje faktu, że każdy kolejny szczyt w trendzie wzrostowym najczęściej stanowi początek korekty, a nie trendu spadkowego. Poniższy materiał częściowo będzie się pokrywał z tym przedstawionym w książce drugiej i trzeciej. Przytaczam go jednak również tutaj, ponieważ jest istotny z punktu widzenia inwestowania w trendach.
     Duże swingi zgodne z kierunkiem trendu zazwyczaj rozpoczynają się w miejscu słabych układów transakcyjnych, na przykład dwuświecowej formacji odwrócenia współtworzonej przez świecę 3. Obie świece tworzące lokalny dołek były świecami doji, które wystąpiły po prospadkowej, dwuświecowej formacji formującej lokalny szczyt. Należy pamiętać, że sygnał, który prowadzi do rozwinięcia się silnego ruchu, zazwyczaj jest na tyle słaby, aby utrzymać poza rynkiem wielu traderów, którzy czekają na układ o wyższym prawdopodobieństwie sukcesu. Zyskowne natomiast mogą być układy zarówno o niskim, jak i wysokim prawdopodobieństwie sukcesu. Istotne jest tylko, aby dana strategia mogła zostać matematycznie uzasadniona.
     Większość traderów po świecy 2 lub 4 uznała, że rynek znajduje się w trybie „zawsze kupuj”. Od tego momentu zaczęli więc szukać miejsc, w których mogliby wejść w transakcję. Zlecenia kupna można było złożyć na wybiciu świecy 2, na zamknięciu świecy 4 lub 1 tick powyżej jej maksimum. Uzasadnione byłoby również ustawienie zlecenia buy limit w okolicach minimów kilku kolejnych świec. Jedno z takich zleceń zostało zrealizowane w miejscu świecy po świecy 5. Część traderów ustawiała również zlecenia kupna w środkowej części poprzednich świec i liczyła na dołączenie się do wzrostu na małych cofnięciach (np. 20-centowych). Ponieważ większość prób odwrócenia kończy się niepowodzeniem, kupować można było również na zamknięciach świec spadkowych.
     Ruch od świecy 4 do świecy 5 przebiegał w wąskim kanale trendowym i prawdopodobne było, że próba jego dolnego wybicia zakończy się niepowodzeniem. Po jego wybiciu można było ustawić zlecenia buy stop powyżej kolejnej świecy po świecy 5. Świeca 7 kończyła cofnięcie po wybiciu na poziomie wyższego szczytu. Traderzy spodziewali się, że ten sygnał sprzedaży zakończy się niepowodzeniem i doprowadzi do utworzenia korekty. Z tego powodu złożyli zlecenia buy limit w okolicach minimum świecy 6, licząc na utworzenie formacji podwójnego dna. Niektórzy traderzy mieli zlecenia obronne poniżej świecy 6, ponieważ była ona silną wzrostową świecą trendową, a w silnych trendach cena zazwyczaj nie spada poniżej takich świec. Z tego powodu kupno nieznacznie powyżej świecy 6 charakteryzowało się niskim poziomem ryzyka i niosło możliwość dużej wygranej (z prawdopodobieństwem przynajmniej 50%). Do trendu wzrostowego można było też dołączyć powyżej reversal bara (w miejscu świecy 8), który był sygnałem kupna high 2 (świeca 6 generowała sygnał high 1).
     Świeca 9 stanowiła kolejne wybicie poniżej wąskiego kanału wzrostowego. Podobnie jak wcześniej, traderzy oczekiwali, że zakończy się ono niepowodzeniem, i składali zlecenia buy limit poniżej poprzednich świec tworzących mikrokanał (zrealizowane w miejscu świecy 9) oraz zlecenia buy stop powyżej maksimum świecy 9.
     Świeca 11 tworzyła formację podwójnego dołka ze świecą 9, ale stanowiła też sygnał kupna high 2. Należy również zwrócić uwagę, że podczas ostatnich dziesięciu świec rynek poruszał się w bok, a słupki tworzące wąską strefę konsolidacji miały małą zmienność. Z tego powodu wielu graczy wolało poczekać na ewentualne trzecie pchnięcie ceny w dół i dopiero wtedy szukać okazji do kupna podczas flagi trendu wzrostowego. Niektórzy mogli zinterpretować cały układ jako trójkąt, tym bardziej że miał on charakter boczny, a nie spadkowy. Otworzyli więc pozycje długie w trakcie tworzenia się świecy 12 oraz powyżej jej maksimum. Po jednoświecowym wybiciu rynek podążał ruchem horyzontalnym przez kilka kolejnych świec i wygenerował sygnał kupna cofnięcia po wybiciu w miejscu świecy 13 i ponownie w miejscu świecy 14, czyli silnego wzrostowego outside bara. Świeca 14 była świecą wejściową dla sygnału kupna high 2. Świeca 13 stanowiła sygnał high 1. Cofnięcie poniżej kolejnej świecy po świecy 13 stanowiło drugi odcinek spadkowy w czteroświecowej wąskiej strefie konsolidacji.
     Niektórzy traderzy weszli na rynek na wybicie świecy 10, która wyznaczała szczyt strefy konsolidacji w trendzie wzrostowym. Byki kupowały zamknięcie świecy wybiciowej (świecy 14), a także powyżej jej maksimum. Kolejna świeca stanowiła potwierdzenie wzrostu, co było oznaką siły, więc traderzy ponownie kupowali jej zamknięcie oraz powyżej jej maksimum. Następnie na rynku narysowało się dwuświecowe zatrzymanie (korekta w trendzie wzrostowym), które zakończyło się dwie świece po świecy 15.
     Świeca 16 była świecą doji, która wyznaczała lokalny szczyt. Ponieważ niedźwiedzie nie były zbyt silne, a sama świeca była stosunkowo mała w porównaniu do świecy 14 (tworzącej impuls), traderzy oczekiwali, że próba odwrócenia zakończy się niepowodzeniem. Składali więc zlecenia buy limit poniżej minimum świecy 16. Świeca 17 tworzyła sygnał kupna high 1, a świeca 19 stanowiła mały drugi spadek, a zatem generowała sygnał high 2. Traderzy kupowali powyżej jej maksimum oraz powyżej maksimum kolejnej świecy wzrostowej. Świece sygnalna i wejściowa utworzyły dwuświecową formację odwrócenia.
     Ruch wzrostowy do świecy 20 był kolejnym silnym impulsem. W trakcie jego powstawania gracze mogli kupować w pobliżu minimum poprzedniej świecy, na zamknięciu wzrostowych świec trendowych oraz na zamknięciu pierwszej spadkowej świecy, na przykład świecy leżącej po świecy 20. Ponieważ świeca 20 była wyjątkowo dużą wzrostową świecą trendową, która wystąpiła w już rozwiniętym trendzie, można było ją traktować jako kulminację sprzedaży prowadzącą do utworzenia się konsolidacji lub głębszego cofnięcia (np. do średniej kroczącej). Od tego momentu byki nie śpieszyły się z ponownym kupnem, czekały na uformowanie sygnału high 2 lub formacji trójkąta.
     Świeca 21 była próbą odwrócenia po jednoświecowej ostatniej fladze (dwie świece wcześniej). Momentum wzrostowe było jednak zbyt silne i traderzy spodziewali się raczej cofnięcia, po którym trend będzie kontynuowany. Niektórzy kupowali poniżej minimum świecy 21, natomiast inni czekali na uformowanie się układu high 2, formacji trójkąta lub korekty w kształcie klina zniżkującego. Świeca 22 utworzyła kolejny podwójny dołek, a zatem stanowiła sygnał kupna high 2. Gracze składali więc zlecenia buy stop powyżej jej maksimum oraz powyżej maksimum kolejnej świecy – inside bara. Niektórzy interpretowali świecę 23 jako sygnał kupna high 2, a świecę leżącą po świecy 20 jako high 1. Inni natomiast cały układ potraktowali jako korektę w kształcie klina zniżkującego, gdzie pierwsze pchnięcie ceny w dół nastąpiło podczas kolejnego interwału po świecy 20. Świeca 23 była również sygnałem kupna cofnięcia po wybiciu flagi wzrostowej, które nastąpiło jedną świecę wcześniej.”

Rozdział 21, Formacja impulsu i kanału, str. 414

“Jeżeli rynek znajduje się w kanale wzrostowym, prawdopodobieństwo ruchu w górę wynosi więcej niż 50%. Wraz z rozwojem trendu będzie ono jednak stopniowo spadało i w pewnym momencie będzie wyrównane. Miejsce, w którym to nastąpi, będzie wyznaczało środek konsolidacji, który jednak nie będzie widoczny dla uczestników rynku. Dlatego cena go przekroczy. Po wybiciu rynek dalej będzie się poruszał w górę do momentu, kiedy prawdopodobieństwo wzrostu spadnie poniżej 50%. Efektem tego będzie przecena, która oznaczać będzie, że rynek poszedł zbyt daleko. Wszystko to będzie się działo najprawdopodobniej w okolicy magnesu cenowego i górnej części rozwijającej się konsolidacji. Na szczycie strefy większe prawdopodobieństwo sukcesu zawsze mają niedźwiedzie. Od tego momentu rynek będzie spadał i ponownie szukał neutralnego poziomu (gdzie prawdopodobieństwo ruchu w daną stronę wynosi około 50%), ale kolejny raz go przekroczy. Poziom neutralny nie jest możliwy do przewidzenia, oczywiste jest tylko jego przekroczenie. Przecena na rynku w pewnym momencie dotrze do kolejnego magnesu cenowego, gdzie ponownie inwestorzy uznają, że cena spadła zbyt daleko i na wykresie pojawi się odbicie w górę. W ten sposób zostanie wyznaczone minimum konsolidacji. Wraz z jej rozwojem konsolidacja może stać się węższa, ponieważ z czasem traderzy będą w stanie coraz bardziej precyzyjnie wskazać obszar neutralności, gdzie zarówno byki, jak i niedźwiedzie dostrzegą atrakcyjną cenę do otwierania transakcji. W strefach konsolidacji inwestorzy pozostają w równowadze, co sprawia, że rynek znajduje się w trybie wybiciowym. W trakcie rozwijania się ruchu bocznego w pewnym momencie w oczach inwestorów wartość danego instrumentu się zmieni, co doprowadzi do ponownego wybicia i rozpoczęcia poszukiwań nowego obszaru neutralności.”